Istota sporu z Unią Europejską w tle

Nie ma co pewnie polemizować ze stwierdzeniem, że partia rządząca – może z inicjatywy swego szefa, a może z synergii inicjatyw – chce przeorać kraj i stworzyć nowy Polaka nowego typu. Pewnie tak jest, bo wszystkie opcje tego chcą. Unia Europejska, jak donoszą rozczarowani zwolennicy jej nie zrealizowanych idei, czegoś podobnego dokonać zamierzała: stworzyć jeden wielki wspólny europejski naród. Kto wie, może na kształt opisany kiedyś przez Piotra Klatta w piosence „Europejczyk” (ja, tymczasowy Polak, jestem lepszy od nich; jestem Europejczykiem, a kim są oni?), którą z Różami Europy nagrał w 1990 roku. Tyle że Unia Europejska powstała dopiero 1 listopada 1993 na mocy podpisanego 7 lutego 1992 traktatu z Maastricht. Czy Piotr Klatt antycypował?

14823483281_1357d265b8_k

Spór nie toczy się o gospodarkę zwłaszcza, choć o nią też, skoro podobno upada neoliberanizm, charakteryzujący się tym, że zyskowi podporządkuje się moralność. To dokładnie, jak w każdej innej ideologii. Bogiem jest w niej jakiś cel, któremu sam Bóg mógłby służyć. To przecież właśnie tak, jak w polityce.

Jest to spór o wartości.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się